Dzwonisz do szkoły językowej i chcesz zapisać sześcioletnią Olę na dodatkowe zajęcia języka angielskiego. Osoba po drugiej stronie słuchawki mówi Ci, że grupa dla młodszych dzieci się nie utworzyła, ale jest za to miejsce w ekipie o cztery lata starszych. Dostaniesz nawet rabat na takie lekcje dla Twojej pociechy. Czy powinnaś przyjąć taką propozycję?

Nie wiemy, co podpowiada Ci intuicja. My podpowiadamy: nie przyjmować.

 

Czego powinny uczyć się dzieci w określonym wieku?

Jest dla nas w miarę oczywiste, że nie poślemy dziecka na lekcje matematyki, którą realizują o kilka lat starsi uczniowie. Z językiem obcym może nie jest identycznie, ale na pewno podobnie. Dziwi więc fakt, że takie propozycje w ogóle padają… Zajęcia dla młodszych pociech znacznie różnią się od tych, które oferowane są dzieciom starszym.

Maluchy na etapie nauczania wczesnoszkolnego nie muszą opanowywać zasad gramatycznych, lepiej postawić na uczenie ich płynności mówienia. Niech wiedzą, jak zapytać „Co teraz robisz?” zamiast teoretyzować, gdzie powinna się pojawiać końcówka „-ing”. Dzięki temu nabiorą wyczucia językowego, które przyda im się na późniejszym etapie nauki. Bo na wszystko przyjdzie pora: starszaki mają już podstawę programową w szkole i różnorakie testy, a więc powinni rozróżniać czasy nie tylko intuicyjnie.

Sześcioletnia Ola szybko zniechęci się, jeśli trafi do grupy starszych dzieci. Oprócz tego, że będzie odstawać od nich jeśli chodzi o wiedzę, to może być narażona na wstyd czy wyśmiewanie – nawet nie dlatego, że ma mniejszy zasób angielskich słówek, ale po prostu wolniej pisze niż starsi koledzy i koleżanki albo w ogóle nie opanowała jeszcze tej umiejętności.

 

Grywalizacja dostosowana do wieku

Na naszych zajęciach uwielbiamy wykorzystywać elementy grywalizacji. Aby przyniosła ona rezultaty, a dzieci były usatysfakcjonowane i uradowane, powinny być w podobnym wieku. Gry wspierające naukę w klasach 0-3 są całkiem inne niż te, które stosuje się w późniejszych klasach. Wyobraźmy sobie teraz Olę, która ma rywalizować z dziesięciolatkami. To prawie oczywiste, że starsi koledzy będą wygrywać, a dziewczynka łatwo się zniechęci – nawet, jeśli nie należy do dzieci, o których mówi się, że nie umieją przegrywać. Jej motywacja zewnętrzna w takiej sytuacji nie ma szans się ukazać.

 

Kiedy odpuścić rodzicielskie ambicje?

Zdarza się, że to rodzice bardzo naciskają na to, aby ich dziecko znalazło się w grupie starszych dzieci. Rozumiemy, że chcą dla swojej pociechy jak najlepiej i sądzą, że taka akcja wyjdzie na korzyść malucha. Jednak nawet jeśli dziecko ma ogromny zasób słownictwa (bo na przykład było w przedszkolu anglojęzycznym albo przyjechało z kraju anglojęzycznego) i radzi sobie lepiej niż jego rówieśnicy, wciąż potrzebuje trochę… dorosnąć.

Jego inteligencja i dojrzałość emocjonalna są na innym poziomie. Co to oznacza? Młodsze dziecko ma inną zdolność do rozpoznawania stanów emocjonalnych, używania emocji i radzenia sobie z nimi niż starsze dzieci. Przez to nie odnajdzie się w starszej grupie tak dobrze, jak w rówieśniczej.

 

Ola potrzebuje innych aktywności

Mała Ola nie odnajdzie się w starszej grupie również z tego powodu, że ma inną zdolność koncentracji. Z biegiem czasu mały człowiek może dłużej koncentrować się na jednym zajęciu. Maluch, który stanie naprzeciw zadaniom wymagającym większego skupienia, zacznie się niecierpliwić i nie wyniesie wiele z zajęć. To dlatego maluchy na angielskim w Stacji Język mają więcej różnorodnych aktywności, a dynamika zajęć jest dużo większa niż na lekcjach dla starszaków, które umieją już skupić się na wciągającym zajęciu dłużej.

 

Szkoła językowa. Na co zwrócić uwagę przy wyborze?

A gdy dziecko jest… za duże?

Co w odwrotnej sytuacji? Zapisanie czwartoklasisty do grupy z młodszymi dziećmi również nie jest najlepszym pomysłem, nawet, jeśli dopiero zaczyna on swoją przygodę z angielskim. Powraca temat dojrzałości i inteligencji emocjonalnej i sposobów, w jakich prowadzone są lekcje. Dziewięcio- czy dziesięciolatek woli czuć się traktowany poważnie, dorośle, a nie jak jego o parę lat młodsi koledzy. Dlatego chętniej będzie uczył się kolorów, obserwując pod lupą motyla, niż patrząc na rysunkową tęczę i balony. Podczas zabaw dla młodszych dzieci będzie się nudził, bo jego mózg może już mierzyć się innymi wyzwaniami.

I poza tym… Warto wczuć się w sytuację takiego dziecka, cofnąć o te parę ( :)) ) lat wstecz i odpowiedzieć sobie na pytanie: jak ja bym się czuła, gdybym była w grupie o wiele młodszych dzieci, ale umiała tyle, co one i nic ponadto?

Najlepszym rozwiązaniem dla Twojej pociechy jest uczenie się języka obcego w grupie dzieci w tym samym albo zbliżonym wieku. Dzięki temu jej młody, chłonny umysł na dobre zaprzyjaźni się z obcym słownictwem, a lekcje będą dobrą zabawą, której nie będzie mogła się doczekać.

0 0 vote
Article Rating