Przygotowujesz się do egzaminu FCE lub CAE? Masz przed sobą rozszerzoną maturę z języka angielskiego? Na pewno musisz pokazać bogactwo językowe! Mamy sprawdzone sposoby na to, by rozwijać je w ciekawy i przyjemny sposób. I nie zawahamy się Ci tego pokazać. W tym wpisie znajdziesz kilka metod, dzięki którym wzbogacisz niejedną swoją wypowiedź.

Jeżeli wolisz słuchać niż czytać, zapraszamy do wysłuchania podcastu, w którym Katarzyna Muszyńska (1/2 Stacji Język) opowiadała o tym, jak dbać o bogactwo językowe:

CHCĘ WYSŁUCHAĆ PODCASTU!

Czym jest bogactwo językowe?

Najprościej rzecz ujmując, do bogactwa językowego możemy zaliczyć znajomość:

  • phrasal verbs (come up, bring out, get up),
  • idiomów,
  • powiedzeń,
  • slangu i żywego języka
  • rodzin wyrazów, synonimów, antonimów itd.

Czy naprawdę potrzebujesz bogactwa językowego?

To pytanie może się wydać dziwne, ale w świecie, w którym prawie każdy cierpi na brak czasu, warto robić rzeczy ważne. Dlatego bądź pewien, że naprawdę tego chcesz i potrzebujesz. Może być przecież tak, że przyda Ci się tylko angielski „survivalowy”, czyli taki, który pomoże Ci przetrwać na lotnisku i w restauracji. Czasami pula wyrażeń, którą dysponujemy, jest wystarczająca na ten moment życia.

Jeżeli jednak chcesz być na poziomie C1, musisz znać rzadziej występujące synonimy, wyrażenia, powiedzenia i idiomy. To właśnie one świadczą o tym, że trzymasz ten poziom. Idąc po certyfikat, trzeba bazę słów, którą mamy teraz, rozszerzyć. Nikt z komisji nie zachwyci się, słysząc pretty, beautiful, good, bad.

Tak samo, jeśli chcesz brzmieć dobrze, bardziej jak native – albo po prostu zrozumieć native speakera i na przykład nie potraktować jakiegoś idiomu dosłownie – bogactwo językowe bardzo Ci się przyda. Podobnie będzie przy czytaniu książek po angielsku albo podczas oglądania seriali bez napisów i lektora. 

Żeby jednak nie ciągnąć kilku srok za ogon, na początku skup się na obszarze, który najbardziej Ci się przyda. Niech to będzie poszerzanie wzbogacanie słownictwa z dziedziny, którą lubisz, która przyda Ci się podczas egzaminu albo w życiu codziennym.

Bogactwo językowe – liczy się kontekst

Jedną z ciekawszych metod na wzbogacanie swojego zasobu słów jest szukanie synonimów i antonimów do danego słowa, a idąc dalej: tworzenie rodziny wyrazów.

Spodobało Ci się słowo? Znajdź jego przeciwieństwo i już masz dwa słowa. Z tych dwóch zrób rodzinę słów, np. dopisz przysłówek, czasownik, rzeczownik. Wolisz rysować? Świetnie, pokoloruj graf, może dzięki temu łatwiej wejdą Ci do głowy. Z niektórymi słowami możesz stworzyć wyrażenie potoczne albo slangowe. Albo użyć ich w abstrakcyjnym przykładzie – łatwiej zapamiętasz niedorzeczne zdanie, szczególnie jeżeli mózg postanowi Ci je zobrazować.

To dobry moment, by polecić Ci Słownik synonimów. Musisz jednak wiedzieć, że trzeba sprawdzić dodatkowo zastosowanie danego słowa. Synonimy są używane w innych kontekstach i używając słowa w złym kontekście można zabrzmieć naprawdę dziwnie… 

Czujesz już, dlaczego wkuwane w szkole listy słówek nie miały zbyt wiele sensu? Wkułeś, zaliczyłeś sprawdzian, ale nie umiałeś użyć takiego słówka w dobrym kontekście. Tymczasem jeśli już uczymy się słownictwa, trzeba sprawdzić, jak dane słowo funkcjonuje.

Jak dbać o bogactwo językowe na samym początku?

Są osoby, które już na początku nauki języka chcą wzbogacać swoje słownictwo. Albo bardzo lubią uczyć się słówek. Wtedy świetną opcją będzie codzienność z angielskim: robimy listę zakupów po angielsku, potem korzystamy z przepisu po angielsku (oczywiście, jeśli dla powodzenia potrawy potrzebne są polskie czasowniki, nie ma problemu. :D), a pod koniec dnia idziemy pod prysznic i tam nazywamy elementy łazienkowe – kran, zlew, lustro itd.

Inną metodą jest… bycie ciekawym dzieckiem. Jeżeli spotkałeś kiedyś takiego malucha, to wiesz, że ciągle pyta: a co to jest? Pytaj więc siebie: A jak to powiedzieć? To prosty sposób – kilka razy dziennie zapytać siebie, jak nazwiesz po angielsku określoną rzecz. Na wyższym poziomie pewnie masz już to w głowie, ale nadal możesz być ciekawym dzieckiem – jeżeli użyjesz jakiegoś powiedzenia po polsku, to sprawdź od razu, czy istnieje jego angielski odpowiednik.

Zapomniałeś, jak nazywa się dana rzecz? Z pomocą przychodzi metoda nauczyciela. Pomyśl: jakbym to komuś wytłumaczył(a)? Opisz to jakoś „naokoło”. 🙂 Przy okazji użyjesz jeszcze wielu innych słów.. Dzięki tej metodzie utrwalasz materiał, który już znasz – mówiąc i tłumacząc na głos, automatycznie zapamiętujesz.

A poza tym… Oto rada, która pada w wielu naszych tekstach. Możesz oglądać seriale, słuchać muzyki po angielsku, czytać krótkie artykuły, wyłapywać ciekawe wyrażenia. Są nawet stronki, na których artykuły są przeredagowane pod dany poziom.

Chodzisz na zajęcia? Mamy sposób, jak wzbogacić słownictwo

Jeśli chodzisz na zajęcia angielskiego, to przed każdymi zajęciami postaw sobie za punkt honoru, że dzisiaj użyjesz danego wyrażenia albo określonych trzech słów. Nawet jeśli ostatecznie tego nie zrobisz (w co wątpimy), to i tak przed sporą część zajęć skupiałeś się na tym określonym wyrażeniu i zostanie ono w Twojej głowie.

Storytelling – to coś, co możesz użyć na zajęciach angielskiego, ale też w warunkach domowych. 😉 Jeśli masz bujną wyobraźnię i lubisz tworzyć historie, będzie to dla Ciebie idealna metoda. W takich historiach mogą pojawić się słowa, których nie użyłbyś na co dzień. Ta rada będzie dla Ciebie przydatna szczególnie jeżeli jesteś już na wyższym poziomie angielskiego, bo wtedy trudniej o słowa, które Cię zaskoczą. Jeżeli zaczniesz opowiadać historię i dasz upust wyobraźni, nagle zaczniesz potrzebować nowych nazw: gatunków roślin i zwierząt, słownictwa właściwemu kryminałom albo horrorom itd.

Bogactwo językowe na egzaminie – łatwy trick

Wszystkie powyższe porady się przydadzą, jesteśmy o tym przekonane. Może się jednak zdarzyć, że na egzaminie zaczniesz się stresować i zaczniesz sięgać po najprostsze słownictwo, co raczej nie zaimponuje komisji.

Jak temu zapobiec? Znajdź około pięć wyrażeń, idiomów czy zwrotów, które można użyć w wielu kontekstach. Utrwal je i dobrze zapamiętaj. Wtedy, obojętnie jaki temat Ci się trafi, będziesz mógł pokazać to tak pożądane bogactwo językowe. A jak już zapamiętasz te 5, to może i znajdzie się miejsce w głowie na 10?

Trzymamy za Ciebie kciuki! Znajdź metodę, która Ci pasuje – grunt, by nie wyglądała jak szkolna lista słówek. Ostatecznie, jeżeli zabraknie Ci pomysłów na wzbogacanie języka, możesz zasubskrybować Word of the day i codziennie dostawać na maila nowe słówko. Najważniejsze jest to, by go użyć!

0 0 vote
Article Rating